
Nikt nie wie co się wydarzy w ŁEMKOWYNIE 150 km.
Każdy pisze relację po biegu, natomiast ja wynurzę kawałek góry tuż przed startem, o tym jak dużo trzeba poświęcić, żeby wystartować w ogóle. Jeśli ciało osób


Każdy pisze relację po biegu, natomiast ja wynurzę kawałek góry tuż przed startem, o tym jak dużo trzeba poświęcić, żeby wystartować w ogóle. Jeśli ciało osób

Czy jest tu ktoś, kto pamięta śniadanie ociekające tłuszczem, składające się z jaj, bekonu, skwarek, albo kawę z masłem? Ja tak i choć to nie

31 dni minęło niczym mrugnięcie okiem i choć wydawać by się mogło, że miesiąc to czas, który rozleniwi wszystkie układy, to z całą pewnością na

Podziwiam i doceniam koleżanki z silniejszej części sali. Podziwiam za osiągniecia, doceniam za wytrwałość treningową. Nie tak dawno temu znajomy z siłowni wyśmiał mnie jak

Bywa tak, że widzimy pięknie zbudowaną sylwetkę kobiety albo silnego mężczyznę i nasza chęć posiadania podobnego stanu rzeczy, podpowiada nam działania aby ów osiągnąć. Tymczasem od

W 2011 roku miałam okazję być uczestniczką kilkugodzinnej jazdy na rowerze stacjonarnym w kopalni soli w Bochni, 250 metrów pod ziemią. 5 godzin, 200 rowerów,

Gdyby odchudzanie było proste, wszyscy jak tu stoimy bylibyśmy modelami/modelkami i choć prawdopodobnie niewielu z Was zależy na super hiper slim size, to każdy dąży

Od dłuższego czasu zafascynowana jestem organizmem „od środka”, a bardziej tym jak przyswajany (bądź nie) pokarm wpływa na ciało, wygląd, samopoczucie, wyniki treningowe, etc. Temat

STOP. Czy wszystko to, co wkładasz do ust Tobie służy? Kubkom smakowym najpewniej tak, ale czy aby na pewno każda część Ciebie, zarówno ta zewnętrzna

Kawa, raz. Kawa, dwa. Kawa trzy… Przyznajcie się jak często i ile wypijacie szybkich espresso/ na mleku/ czarnych/ tudzież z pianką? Ja wypijam tylko jedną dziennie,
Tęsknię za obiadami mamy tak samo mocno jak za górami i choć w sumie czasem obydwie odwiedzam, to nigdy nie mam dość. Będzie o jedzeniu, a
Nie jemy ziemniaków. No fakt, nie jemy bo się nam kojarzą z kluchami, z kluskowatością i z otyłością, tak generalnie. A ja lubię i ziemniaki
Gdybym wtedy wiedziała to wszystko, co wiem teraz (przy czym rozumów nie pozjadałam i ciągle się uczę), to zapewne wykład na forum kobiet podbeskidzia byłby o wiele
„Kastelik, pochwal się ile kilometrów już przebiegłaś w tym roku. No powiedz….” „Hm, nie, nie powiem, nie ma to dla Ciebie żadnego znaczenia, wiesz dlaczego?
Zadawaliście sobie kiedyś pytanie co, poza czystym lenistwem/ chorobą/ brakiem czasu/ problemami prywatnymi, odwodzi Was od osiągnięcia „sylwetki marzeń”? Ostatnio coraz częściej zadaję sobie to