Jak poprawić jakość oddechu.

Oddech w stresie. Hiperwentylacja.

Jedzenie. Dorosły człowiek (w zależności od stanu zdrowia/potrzeb/warunków) jest w stanie przeżyć bez jedzenia kilkadziesiąt dni.

Najdłużej głodującą osobą był pewien szkot, który w 1965 roku postanowił odchudzić się w bardzo drastyczny sposób. Pod kontrolą lekarzy głodował przez 1 rok i 17 dni. Nie była to pełnoprawna głodówka, gdyż pacjent otrzymywał małą porcję drożdży oraz zestaw niezbędnych witamin i minerałów — łącznie około 60 kalorii. Jednak nawet tak mała ilość okazała się wystarczająca, aby utrzymać 27-latka w dobrej kondycji. Po 382 dniach pan A.B. zredukował wagę z 207 do 82 kilogramów.

https://coach.nine.com.au/2016/04/06/17/01/the-mystery-behind-the-207kg-scotsman-who-fasted-for-over-a-year

Głodówka jest też rytuałem religijnym. Najbardziej skrajnym przykładem jest Sokushinbutsu oznaczające samomumifikację. Mnisi buddyjscy, przez prawie trzy lata odżywiali się wyłącznie orzechami i nasionami, wykonując jednocześnie ćwiczenia fizyczne. Następnie przez kolejne trzy lata odżywiali się korzeniami i ziołami, celem wywołania zatrucia organizmu. W ten sposób mnisi systematycznie dostarczali organizmowi składników, które służyły do balsamizacji ich przyszłych zwłok. Na sam koniec mnich był zamykany w specjalnej pieczarze, gdzie siedząc w pozycji lotosu, oczekiwał śmierci.

https://nauka.rocks/sokushinbutsu/

Nawadnianie. Przy temperaturze do 21 st. C można przetrwać bez wody do 10 dni, pod warunkiem, że nie będziemy się ruszać i ukryjemy w cieniu. Przy temperaturze 32 st. C jest to tydzień, a przy 50 st. C – tylko 2 dni.

Sen/regeneracja. Rekordzistą w braku snu jest Tony Wright – poddał się on eksperymentowi medycznemu i nie spał przez 266 godzin.

Co się dzieje, kiedy nie śpimy zbyt długo. Czas reakcji ulega spowolnieniu, stajemy się bardziej drażliwi, spada libido, spada zdolność koncentracji, zmiany dosięgają nawet układu immunologicznego – wzrasta ryzyko infekcji. Naukowcy badali wielokrotnie, co się dzieje z ciałem, kiedy nie śpimy. Jak to robili? Cóż, wiele zależy od tego kto i kogo badał. Przykładowo w Rosji testy prowadzono na więźniach politycznych, których stymulowano gazem. Badani nie przeżyli… Ale nie dlatego, że zostali zabici, tylko dlatego, że zwariowali. Brak snu doprowadził ich do szaleństwa, doszło do samookaleczania się, wzajemnych ataków… 

www.poradnikzdrowie.pl

Oddychanie. W powyższym porównaniu wentylacja jest najważniejszą częścią naszego życia. Przeciętnie jesteśmy wstanie wstrzymać oddech na kilkadziesiąt sekund. Tymczasem freediverzy do perfekcji opanowują umiejętności oddechowe, dzięki którym są w stanie na jednym wdechu pokonywać setki metrów w głąb oceanów.

Hiszpan Aleix Segura ustanowił rekord na wstrzymanym oddechu z wykorzystaniem tlenu! Freediver przebywał pod wodą na jednym wdechu przez rekordowe 24 minuty i 3 sekundy! Całe wydarzenie miało miejsce w 2016r podczas eventu 17th Mediterranean Dive Show w Barcelonie.

https://divers24.pl/25846-nowy-niesamowity-rekord-guinnessa-na-wstrzymanym-oddechu/

Przytaczając powyższe przykłady chciałam zobrazować jak ważnym elementem powinien być dla nas właściwy wzorzec oddychania. To od sposobu, częstości i głębokości zaciąganego powietrza zależy nasze samopoczucie, energia, a także stan zdrowia i kondycja fizyczna.

Spotykając się z Wami na sali treningowej wielokrotnie słyszałam pytanie o to jak i kiedy oddychać podczas ćwiczeń. Kiedy łapać wdech, a kiedy robić wydech. Proces wentylacji ma niebagatelny wpływ nie tylko na dotlenianie komórek organizmu, ale też pełni funkcję zabezpieczająca przed ewentualnymi urazami w treningu przy użyciu ciężaru. Dlaczego dzisiaj szczególną uwagę zwracam na ten pomijany szczegół? Nie dlatego, że joga przeżywa renesans i też nie dlatego, że skupiam się na slow down life. Interesuje mnie powrót do zdrowia po przejściu COVID i bacznie przyglądam się temu, jak spłycił się mój oddech, spadła wytrzymałość tlenowa i jaki to ma wpływ na koncetrację i uwagę. Nie od dzisiaj wiadomo, że mózg pracuje wydajniej jeśli dociera do niego tlen.

  1. Tymczasowa niepamięć,
  2. Zmniejszenie kontroli ruchowej ciała,
  3. Spadek ostrości widzenia,
  4. Bóle głowy, powracające migreny.

To tylko kilka z podpunktów, które dotykają osoby borykające się z niedotlenieniem organów. Niedotlenienie mózgu może być spowodowane każdą sytuacją, która ingeruje w zdolność mózgu do pobierania lub przetwarzania tlenu. Ta okazja może mieć miejsce wewnątrz lub na zewnątrz ciała. Łagodne i bezpośrednie rodzaje niedotlenienia mózgu mogą być spowodowane różnymi chorobami (w tym COVID), które przeszkadzają w oddychaniu i utlenianiu krwi. Co ciekawe, mimo, że sport uważany jest za czynnik nadrzędny do aktywacji tego organu, to nadmierna intensywność codziennych ćwiczeń może tłumić przepływ tlenu we krwi na całym obszarze mózgu. Stąd sporty wysoce energetyczne, podnoszące dług tlenowy, mogą w okresie czasu dawać niepożądane przez sportowców objawy spadku energii, wydłużania procesu regeneracji i przyspieszenie starzenia komórek (trenujmy więc z rozwagą, aby móc to robić przez lata).

Oto niektóre sposoby na zwiększenie poziomu tlenu w organizmie:

  1. Codzienne spacery – nie jest ważne aby zwiększać dystans albo intensywność ruchową. Badania dowodzą, że spacer trwający od trzech do pięciu minut pozytywnie wpłynie na przepływ krwi między narządami. Wykorzystujmy każdą okazje do chodzenia.
  2. Wdech/wydech przez nos – głębokie, przeponowe oddychanie przenosi powietrze i tlen w dół do dolnych obszarów płuc, gdzie znajduje się większa część przepływu krwi. Oddychanie przez usta ograniczy wprowadzanie naturalnie natlenionego powietrza.
  3. Jak zacząć? Znajdź swoją przeponę, przygotuj stoper i zwolnij.

Wzorzec oddychania przeponowego.

Drugi podpunkt wyliczanki jest kluczem do poprawy jakości życia i zdrowia. Mimo, że oddech przebiega niezależnie od naszej woli, to od naszej woli i chęci zależy jak przebiegają procesy biochemiczne w ciele. Zastanawialiście się kiedyś nad tym czy Wasz oddech przebiega prawidłowo?

Podaj ten wpis światu

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email