Internety huczą, a popularyzatorzy zdrowego stylu życia wtórują, nawołując społeczeństwo do opieki nad ciałem. Nurt popieram, ale nie do końca podoba mi się sposób narzutu i nagonki na proponowane  sposoby ( Pani X – stosuje głodówki sokowe, więc te poleca. Pani Y – uważa, że trzeba stosować post bezmięsny albo Dąbrowską i też tylko tego się trzyma. Z kolei Pan Y – morsuje, chodzi na saunę, stroni od alkoholu i dla niego to najlepszy sposób na homeostazę).  Metod jest tyle ile potrzeb i narzędzi, a to, która będzie służyła Tobie zależy od skali problemu, czasu trwania,  możliwości finansowych i ogólnie STYLU ŻYCIA.

Detoks organizmu to pojęcie, które bardzo często mylone jest z dietą odchudzającą. W rzeczywistości przeprowadzenie detoksu ma nieco inny cel niż dieta odchudzająca. Na czym polega oczyszczanie organizmu i kto powinien się na nie zdecydować?

Regularne odtruwanie organizmu i usuwanie z niego toksyn oraz zbędnych produktów przemiany materii wspiera wątrobę, która stanowi główny filtr naszego organizmu i odpowiada właśnie za proces usuwania toksyn. Trzeba nam wiedzieć, że sposób naszego życia również nadwyręża wątrobę poprzez dostarczanie jej codziennie zbyt dużej ilości toksyn. Przez to jej system filtrujący nie jest w stanie pracować tak wydajnie, by mógł skutecznie i samodzielnie oczyścić cały swój organizm z toksyn. Naszą wątrobę obciąża nie tylko wysoko przetworzona żywność, kofeina, picie alkoholu czy palenie papierosów, ale też zanieczyszczone powietrze i woda. Dlatego detoksykację organizmu co jakiś czas powinien przeprowadzać tak naprawdę każdy z nas – wyeliminuje to wiele negatywnych skutków ubocznych niezdrowego trybu życia: bezsenność, zaburzenia koncentracji, alergie, bóle głowy, niestrawność, apatię.

Oczyszczanie organizmu służy usunięciu z niego metali ciężkich oraz różnego rodzaju substancji toksycznych, nadmiaru produktów będących efektem procesów przemiany materii. Detoks zatem nie powinien być kojarzony z utratą tkanki tłuszczowej i zbędnych kilogramów. Zapamiętajmy.

Stabilizowanie ciała powinno opierać się przede wszystkim na odtruwającej, alkalizującej i funkcjonalnej  diecie (każdy z nas powinien dokładnie wiedzieć i czuć czego nadużywa, aby móc przeciwdziałać), ale także dzięki zdrowemu stylowi życia (sport, sen, dotlenianie). W procesach oczyszczania wypada wspomagać się nawadnianiem na odpowiednim poziomie lub też wprowadzać do swojego menu żywności nawadniającą. Kolejnymi elementami, które warto nadmienić, to unikanie spożywania cukru, nabiału, smażonych potraw, kofeiny oraz alkoholu (skutkiem ubocznym takiego zabiegu będzie oczywiście utrata wagi ciała). Usuwanie toksyn z organizmu wspomaga też szczotkowanie skóry szczotką do ciała przed kąpielą. Szczotkowanie pobudza krążenie i tkankę limfatyczną. Właściwości odtruwające posiada tlen. Zaleca się, by oddychać głęboko, co w efekcie uspokaja, dotlenia organy i wewnętrznie odpręża. To tak w skrócie.

Najważniejsza w oczyszczaniu organizmu okazuje się jednak aktywność fizyczna. Najlepsza forma to taka, podczas której organizm się poci, natomiast wysiłek fizyczny powinno się dostosować do indywidualnych preferencji i możliwości.

Od kilku dobrych lat staram się przywracać sobie równowagę. Z lepszym lub gorszym skutkiem koncentruję się po kolei na:

  • cyklu dobowym, dopasowanym do pór roku (aktywność słońca i księżyca),
  • długości snu oraz działania promieni czerwonych i niebieskich na układ hormonalny,
  • odkwaszanie (dieta alkalizująca, woda powyżej 2 l, skalkulowana ilość białka zwierzęcego w diecie, suplementacja naturalna),
  • trening fizyczny, stonowany o odpowiedniej intensywności i sile,
  • dieta (intuicyjna, z elementami postu),
  • naturalne zabiegi zewnętrzne (sauna, krioterapia, morsowanie, ostatnio ceremonia kambo),
  • wraz z wiosną przymierzam się do testu diety surowej, powtórzę również DETOKS KAMBO.

Ty też możesz zastosować swoją metodę na poprawę samopoczucia.

Woda:

Woda to nasz życiodajny płyn. Podczas ograniczania spożywania niektórych produktów nie powinniśmy zapominać o wodzie. Szczególnie w kuracji oczyszczającej ułatwia wypłukiwanie niepożądanych substancji oraz zapobiega odwodnieniu. Zaleca się tutaj wypijać do 2 litrów wody niegazowanej (przed rozpoczęciem kuracji osoby z takimi problemami zdrowotnymi jak: choroby układu pokarmowego lub moczowego, osoby przewlekle chore powinny poradzić się swojego lekarza prowadzącego. Podobnie w przypadku dzieci, nastolatków, osób starszych i kobiet w ciąży).

Zioła oczyszczające:

Pijmy dużo herbat i naparów ziołowych. Polecana wśród tych pierwszych szczególnie jest herbata zielona lub matcha która jest źródłem antyoksydantów (przeciwutleniaczy).  Przy wyborze odpowiedniego zestawu roślin kierujmy się właściwościami moczopędnymi:

  1. pokrzywa – charakteryzuje się działaniem moczopędnym. Wraz z moczem usuwane są z organizmu substancje szkodliwe. Pokrzywa zapobiega również zatrzymywaniu płynów w organizmie, co zmniejsza obrzęki.
  2.  ostropest plamisty – dzięki swoim właściwościom odtruwającym pomaga oczyścić organizm z alkoholu. Blokuje toksyny, dzięki czemu sprawdza się jako naturalny lek na marskość wątroby;
  3. czystek – to zioło moczopędne, które pomaga oczyścić organizm z metali ciężkich. Co więcej, pomaga w przywróceniu równowagi flory bakteryjnej oraz wybielaniu zębów;
  4. melisa lekarka – charakteryzuje się działaniem rozkurczającym. Pomaga wątrobie w utrzymaniu odpowiedniej ochrony;
  5. rumianek  – to zioło przeciwzapalne i przeczyszczające. Pomaga w usuwaniu złogów jelitowych.

Sauna:

Korzystanie z sauny to świetny sposób na relaks i pozbycie się toksyn z organizmu. Wraz z potem eliminujemy substancje niepożądane, a przy okazji pozbywamy się zastojów wodnych. Wysoka temperatura poprawia także wygląd skóry. Należy pamiętać, że wraz z utratą wody wytracamy elektrolity, dlatego warto je uzupełnić po wizycie w pokoju ciepła. Uwaga – z sauny powinny zrezygnować osoby z schorzeniami układu krążenia, epilepsją, chorobami nowotworowymi i kobiety w ciąży.

Dieta oczyszczająca, soki:

Niektórzy polecają diety sokowe. Nie jestem zwolennikiem tego rodzaju praktyk, nie mniej jednak kilka dni na takim sposobie regeneracji układu trawiennego, z pewnością nie zaszkodzi. Należy jednak uważać, aby w tym czasie nie nadwyrężać się zbyt mocnymi aktywnościami fizycznymi, gdyż nagły i gwałtowny spadek cukru może spowodować  pogorszenie samopoczucia. W przypadku jeśli wybierzesz ten rodzaj detoksu najlepszym rozwiązaniem na początek jest jednodniowa dieta sokowa. Należy pić świeże soki owocowe i warzywne w dowolnej ilości. Soki nie powinny być słodzone cukrem ani miodem. Szczególnie polecane są soki w skład których wchodzi burak kapusta, seler, jabłka i cytryna.

Niestety nie wszystko uda nam się usunąć sokiem z buraków.

Nasze organy są zdolne usunąć z naszego ciała prawie wszystkie szkodliwe substancje rozpuszczalne w wodzie, gorzej jednak mają się sprawy z toksynami rozpuszczalnymi w tłuszczach. Te latami kumulują się w tkankach naszych organizmów, nie tylko tłuszczowej, ale także w mózgu (np metylortęć, której wysokie stężenie wykrywa się w tłustym mięsie ryb morskich, takich jak tuńczyk czy miecznik – a więc organizmów stojących wysoko w łańcuchu pokarmowym mórz i oceanów).

Tkanka tłuszczowa (nie tylko ryb) –  pełni funkcję magazynu dla toksyn, szczególnie metali ciężkich oraz tak zwanych trwałych zanieczyszczeń organicznych (w skrócie POP – od ang. persistent organic pollutants) – czyli substancji, które po uwolnieniu do środowiska pozostają niezmienne przez długi czas, a więc m.in. pestycydów czy przemysłowych chemikaliów. Wszystkie one, kumulowane przez tkanki zwierząt, również w nich pozostają, dopiero z czasem stopniowo będąc uwalniane do krwi. Jeśli masz dietę wysokotłuszczową, powinieneś podwoi alert na swój detoks.

„W artykule  autorstwa międzynarodowej grupy naukowców, opublikowanym w 2013 roku przez pismo “Environmental Health Perspectives”, opisano, w jaki sposób tkanka tłuszczowa  oraz wątroba, gdzie także magazynowane są toksyny – służy ochronie organizmu przed zatruciem trwałymi zanieczyszczeniami organicznymi, ale też jakie może stanowić zagrożenie dla organizmu – szczególnie w przypadku otyłości, kiedy to funkcje tkanki tłuszczowej, na skutek działania trwałych zanieczyszczeń organicznych, mogą zostać zaburzone. 

Co więcej – jak sugerują badacze – podczas drastycznej utraty masy ciała, a więc szybkiego odchudzania  organizm narażony jest na uwalnianie się dużych ilości toksyn z redukowanej tkanki tłuszczowej do krwi. W dodatku, jak wykazano, podczas odchudzania rośnie stężenie toksyn w pozostałej tkance tłuszczowej. Zjawisko to potwierdziły badania dokonane na słoniach morskich, które – cyklicznie – magazynują tłuszcz przed okresem postu, gdy z kolei znacząco tracą na wadze. Okazało się, że w okresie głodówki (za mała ilość zjadanych kalorii) stężenie toksyn w surowicy krwi zwierząt rosło. Innymi słowy, szybka utrata wagi może narazić inne nasze tkanki (np. komórki układu nerwowego) na nadmierną ekspozycję na działanie toksyn…”

Głodując i chudnąc szybko, wcale nie pozbywamy się najbardziej szkodliwych zanieczyszczeń organizmu, lecz zwiększamy ich stężenie w krwi czy tkance tłuszczowej. Nie znaczy to oczywiście, że nie powinniśmy się odchudzać, gdy mamy nadwagę. Należy jednak zrobić to stopniowo i systematycznie, utrzymując zdrową dietę przez całe życie.  Podkreślę, że nawet podczas diety ważna jest stała podaż niezbędnych składników odżywczych, a ograniczanie się przez jakiś czas jedynie do owoców i niektórych warzyw sprawi, że dostarczamy sobie głównie węglowodanów, nie dbając np. o tłuszcze czy białka.

Tymczasem nasz organizm potrzebuje równowagi na co dzień, by dobrze funkcjonować. To dzięki niej nasze komórki zdolne są do wytwarzania substancji niezbędnych do odtrucia z toksyn czy walki z wolnymi rodnikami, a organy wewnętrzne mogą funkcjonować prawidłowo.

„Jedną z tych ważnych substancji jest glutation  białko, z którego największą koncentracją mamy do czynienia właśnie w wątrobie. Występuje w komórkach wszystkich organizmów żyjących na naszej planecie. Nie jest przyswajany z pożywienia – może go wytworzyć jedynie nasz organizm, do czego potrzebna jest m.in. witamina C i białko zwane cysteiną. Jakkolwiek cysteina jest obecna w wielu warzywach, a także mięsie czy nabiale, tak witaminę C zapewnią nam przede wszystkim produkty roślinne, takie jak owoce czy warzywa, szczególnie kiszonki”

 Odtruwajmy się z głową.

www.ironia.info

www.ironia.bielsko